main

LudziePodróżePoradnikiZakupy

Jaki ramen Japończycy jedzą w domu?

2023-10-31 — 0

instant-ramen-10-1190x793.jpg

To pytanie, które zadałam sobie po przeczytaniu niedawno wydanej, pierwszej książki Marty Skorupskiej, znanej w internetach jako Mochiko. Takie debiuty rządzą się swoimi prawami – to esencja osobistego doświadczania Japonii na przestrzeni lat, połączona z ewidentną ciekawością poznawczą dotyczącą historii ramenu. I chociaż początki takiej pasji mogą być spontaniczne, to wraz z czasem wiedza zdobywana i rozbudowywana jest coraz bardziej celowo. Ta podróż trwa.

LudzieRestauracjeSkładnikiWegeZakupy

Falafelka – syryjska kuchnia z Aleppo przy Rondzie Wiatraczna

2022-05-22 — 0

karima-45-1190x793.jpg

Z Karimą poznałyśmy się lata temu i naprawdę trudno wyjaśnić mi jak to się stało, że od wspólnej edukacji wielokulturowej studentów Uniwersytetu SWPS przeszłyśmy w zawrotnym tempie do rodzinnego gotowania kuchni syryjskiej na mazurskiej wsi. Przypuszczam, że coś z tym wspólnego ma jej wrodzona charyzma i mój nieposkromiony głód, ale czy to wszystkie elementy równania? Nie, nasze drogi przecięły się przez wojnę.

LudziePrzepisySkładniki

Pad thai z krewetkami i koktajlem na bazie domowego toniku z zieloną herbatą

2021-05-10 — 0

pad-thai-bulldog-12-1190x793.jpg

Co wypić do pad thaia? Dla niektórych odpowiedź wydaje się oczywista, my jednak postanowiliśmy poszaleć i zanurzyć się w smakach Azji Południowo-Wschodniej. Idealną harmonię kwaśnego, słodkiego i słonego, którą znajdziemy w pad thaiu – „królu” tajskiego streetfoodu, uzupełniliśmy o wyrafinowaną goryczkę za sprawą koktajlu na bazie BULLDOG Gin i domowego toniku.

LudziePrzepisySkładniki

Pizza fritta montanara z nie-Negroni

2021-02-09 — 0

pizza-bulldog-16-1190x793.jpg

Ta historia miała ciekawy początek. Kiedy spotkaliśmy się z Januszem Lemieszem, zawodowym barmanem i ambasadorem marki Bulldog London Dry Gin, postanowiliśmy zrobić coś niemożliwego. Pizzę neapolitańską. W domu. W 100% autentyczną. Z najlepszych składników. Bez kompromisów. Prawdziwą Napoletanę, nie „w typie neapolitańskim”. Z ANANASEM.

LudzieWydarzenia

Koreańska uczta u Miry Park

2018-04-17 — 0

kolacja-korea-park-13-1190x793.jpg

W Krakowie rządzimy się sentymentami, a nie skomplikowanym grafikiem otwierających się i zamykających lokalnych przybytków. Za sprawą piramidalnych zbiegów okoliczności zwykle ktoś zwyczajnie – niezwyczajnie zaprasza nas do stołu  i stawia miskę czekającą już tylko na wypełnienie porcją kojącego duszę pokarmu. Trochę z chytrości, a trochę z braku innych opcji zatrzymujemy detale uczt dla siebie, ale tym razem będzie inaczej. Mira Park kocha karmić do tego stopnia, że otwiera swój dom dla każdego – wegetarian, amatorów grilla tonącego pod górą boczku, ryżowych rolek, streetfoodu, sentymentalnej kuchni rodzinnej, pierożków mandu, nieskończonych nitek makaronu czy koreańsko-meksykańskich fuzji.

LudziePrzepisy

Chińskie pierożki jiaozi

2018-04-15 — 0

pani-wang-17-1190x793.jpg

Kiedy pięć lat temu usiedliśmy przy wspólnym stole z panią Wang nie myśleliśmy o tym, żeby dzielić się z kimkolwiek smakołykami, które dla nas przygotowała. Spędziliśmy cały dzień obserwując wyżyny jej multitaskingu: wyczarowując kolejne dania, jednocześnie uczyła nas chińskich standardów jakości składników i dość autorytarnie zarządzała biesiadnikami. Kiedy pani Wang mówi jedz to jesz aż nie znikną wszystkie pierożki, a na jej ustach pojawi się uśmiech spełnienia i radości z karmienia innych. Do dziś ta najprostsza relacja polegająca na wspólnym gotowaniu i ucztowaniu łączy nas mimo bariery językowej, a czasami i kulturowej.

LudzieRestauracje

Sushi – liczy się nie tylko smak

2018-03-15 — 0

sushiya-omakase-6-5-1190x793.jpg

Na pytanie co chcę robić w swoje urodziny, odpowiedziałem: „jeść dobre sushi i mieć cały torcik flan z Lukullusa tylko dla siebie”. To drugie dostępne jest tylko w Warszawie, to pierwsze – nie. Pewnie pamiętacie, że zapowiadaliśmy na blogu wielki ranking warszawskiego sushi, ale chyba zrezygnujemy z tego pomysłu, bo trudno byłoby wybrać nawet pierwszą trójkę. Mizu i co dalej? Długo nic.

LudziePodróżeSkładniki

Jedzenie owadów w Kambodży

2018-03-01 — 0

owady-kambodza-6-1190x793.jpg

Po czym można poznać zdjęcie z Kambodży? Jest na nim Angkor Wat w blasku wstającego albo zachodzącego słońca, rajska plaża z huśtawką albo…. góry owadów smażonych w głębokim tłuszczu, przysypane garścią chili. To taki stabloidyzowany obraz podkręcony obietnicą przekraczania granic. Kiedy poskrobie się lakier można dopatrzeć się szerszej perspektywy, ale obawiam się, że nie starczy nam czasu: z naszej dłoni znika dolar, pojawia się w zamian szaszłyk z wodnego węża, aparaty w ruch i nim ucichnie symulacja dźwięku migawki, uśmiech zastępuje grymas obrzydzenia.