main

PoradnikiRestauracje

50 najlepszych restauracji w Tokio według Tabelog

2019-04-15 — 0

tokio-7-30-1190x793.jpg

Rankingi gastronomiczne tworzone przez użytkowników to bardzo trudny temat. Jeśli sprawdzicie co TripAdvisor proponuje w kwestii najlepszych śniadań czy najlepszej kuchni japońskiej w Warszawie, zobaczycie w czym jest kłopot. Pomijając kwestię botów czy płatnych pozytywnych (i negatywnych!) recenzji, dochodzi do tego problem statystyczny. Często interesuje nas to co na przykład o kuchni włoskiej mają do powiedzenia pasjonaci tej kuchni, a nie „przeciętny Polak” lub w przypadku takiego TripAdvisora „przeciętny turysta”. Portale pokroju Zomato czy Yelp próbują radzić sobie z tym wprowadzając złożone algorytmy działające na podstawie reputacji i sieci znajomości, ale to dalej nie rozwiązuje problemu. Ekspert od kuchni francuskiej z wysokim wskaźnikiem reputacji może zupełnie po amatorsku ocenić pizzę czy ceviche. I choć na wynik w jakimkolwiek gastro-rankingu wpływa tak dużo czynników, to nie chcemy z założenia zakładać, że wszystkie zestawienia oparte na ilościowej ocenie są bez sensu. Nawet jeśli z wieloma systemami oceny i ich wynikami się nie zgadzamy, to sama kolejność może być traktowana jak ciekawostka, wiele mówiąca nie tyle o restauracjach, jak o oceniających osobach i lokalnych oraz mniej lokalnych gustach. Jeśli kierujecie się (z założenia słuszną) dewizą „najważniejsze, że mi smakuje”, to nie czytajcie dalej. 😉

[SZORTY]

„Teraz wolisz Ato Sushi od Sushiya?”

2019-01-26 — 0

Śledząc nasze Instastory, pytacie mnie ostatnio czy „teraz wolę Ato Sushi od Sushiya, bo częściej tam jadam”. Najprostsza odpowiedź mogłaby brzmieć: zawsze jem w Ato, gdy przejeżdżam obok Łodzi i zawsze zatrzymuję się w Sushiya, gdy na trasie mam Kielce. Ale ta odpowiedź, to trochę… uniknięcie odpowiedzi. 😉

Restauracje

“To co Pyza” – grudzień 2018

2019-01-18 — 0

pho2-2-1190x793.jpg

Znowu spóźnione, ale jest! Krótkie podsumowanie niektórych naszych grudniowych wizyt w restauracjach i kawiarniach w Krakowie, Łodzi i Warszawie. Pamiętajcie, że polecamy konkretne dania – pozostałe bierzecie na własną odpowiedzialność! 😉

FelietonyRestauracje

Jak zrobić najlepsze sushi w Polsce?

2018-11-19 — 1

ato-sushi-omakase-2-1-2-1190x793.jpg

Od jakiegoś czasu na dobre sushi jeździmy wyłącznie do Kielc i Łodzi. Poza nielicznymi i sporadycznymi wyjątkami, Warszawa pod tym względem pozostaje pustynią. To nie tak, że w stolicy nie ma talentu czy potencjału, żeby robić sushi lepiej. Być może po prostu nie ma takiej potrzeby. Stołeczne lokale zarabiają na wieloskładnikowych rolkach, dostawach i wynosach, więc po co to zmieniać. Z punktu widzenia prowadzenia biznesu doskonale to rozumiemy.

Restauracje

Jak smakuje najdroższe nigiri w Polsce?

2018-09-06 — 0

nigiri-sushi-wabu-1-1190x793.jpg

Teksty krytyczne powstają w bólach i zastanawiamy się długo czy w ogóle je tworzyć. Budzą one negatywne emocje u restauratorów, szefów kuchni, ale często też u czytelników. Dlaczego więc czytacie ten wpis? Zdecydowałem się go opublikować, bo krytyka będzie dotyczyć nie ludzi, lecz produktu. Zanim powiecie, że „to ludzie decydują o produkcie”, ja powiem: przeczytajcie tekst do końca, żeby zobaczyć dlaczego to właśnie w ludziach tworzących Wabu widzimy największy potencjał do zmian na lepsze.

Felietony

Dlaczego Polacy nie lubią nigiri?

2018-07-27 — 1

omakase-sushiya-16-1190x793.jpg

Mógłbym pokusić się o odpowiedź na tytułowe pytanie trzema słowami „bo jest niesmaczne” – i prawdę mówiąc to zdanie streszczałoby główną myśl tego wpisu. Dużo ciekawsza jest jednak odpowiedź na pytanie dlaczego nigiri w Polsce jest niesmaczne? W tym przypadku również mam prostą odpowiedź: przez ryż, składniki i umiejętności sushi szefów (no offense!).

PodróżePoradniki

Tokio: jak zjeść kulinarną stolicę świata?

2018-06-25 — 0

tokio-6-17-1190x793.jpg

W samolocie do Tokio dostaję ataku paniki. Za każdym razem! Łapię kolejne oddechy tylko po to, aby nie zapowietrzyć się pod wpływem przytłaczającej wizji możliwości zjedzenia tego miasta. Przeliczam dni, potwierdzam rezerwacje, zerkam na wirtualną mapę żarzącą się punktami-lokalami. Werdykt jest zawsze ten sam: czeka mnie nadmiarowe jedzenie w japońskim stylu.