Bardzo często w komentarzach na fanpejdżu dowiadujemy się, że jedliście w tych samych miejscach, w których my i… Wam nie smakowało. Nie ma w tym nic dziwnego. Różne gusta, różne smaki, różne oczekiwania, a czasami też po prostu gorszy dzień na kuchni czy wpadki obsługi. To się zdarza, ale równie często, po wymianie komentarzy, okazuje się, że zamówiliście zupełnie inne dania. A na Pyzie najczęściej polecamy pojedyncze pozycje z menu, a nie całe restauracje – więcej o tym pisałem tutaj.
main
Restauracje
Youmiko – omakase inne niż wszystkie
Z Youmiko mamy bardzo dobre wspomnienia. Prawie 5 lat temu Paweł Gnatowski uraczył nas tam pierwszym w życiu omakase. Siedzieliśmy przy stoliku i przychodziły do nas sukcesywnie kolejne kawałki nigiri, rolek i gunkanów. To chyba pierwsze miejsce w Polsce, gdzie spróbowaliśmy sushi, w którym ryż nie był ani słodki, ani zimny. Do Youmiko wróciliśmy jeszcze dwukrotnie i zapamiętaliśmy dobre chirashi, przemyślane rolki oraz ciekawe toppingi w nigiri. Jakiś czas później powstało Youmiko Vegan Sushi i pokazało, że da się serwować sushi w wersji wegańskiej nie rezygnując z ciekawego smaku.
RestauracjeWegeWydarzenia
Youmiko Vegan Sushi kręci rolki bez ryby
Chociaż głowy mamy wegetariańskie, to nasze ciała wciąż tarzają się w rozpuście mięsożerstwa. Dlatego w tym roku do postanowień noworocznych dołączył plan siedmioletni – w każdy poniedziałek 2016 odpuszczamy sobie mięso, w 2017 będą to już dwa dni, w 2018 trzy i tak dalej. Oczywiście najbardziej pasowałoby nam rozwiązanie ze Star Treka, czyli produkowanie pożywienia w replikatorze. Jednym słowem – wilk syty i owca cała. Niestety póki co rozwiązania ratujące zwierzęta, nasze sumienia, a jednocześnie pozwalające na rozkoszowanie się krwistymi stekami nie są możliwe, dlatego pozostaje nam wyszukiwanie nowych, pełnowartościowych i smacznych potraw bezmięsnych (kocham cię, bakłażanie!) oraz przyglądanie się fali weganizmu, która powoli dociera do naszej stolicy – również za sprawą Youmiko Vegan Sushi..