main

[SZORTY]

Wegańskie rameny w Uki Green

2019-03-28 — 0

Na nowy wegański ramen bar, którego twórcami są Kohei Yagi​ i Taira Matsuki​, wiele osób czekało od dłuższego czasu. Ze skrajnymi emocjami. Wiele wysiłku zaskutkowało jednak przedotwarciem, a już wkrótce oficjalnym otwarciem w samym centrum Warszawy. Na wstępie czuję, że należy Wam się kilka słów po co właściwie są te pierwsze testy. Celem nie jest usatysfakcjonowanie garstki ramenheadów, ale jak najlepsze przygotowanie do przyjęcia gości. Usprawnienie pracy zespołu, żeby ramen dotarł w możliwe jak najkrótszym czasie i ewentualne poprawki w reakcji na wrażenia pierwszych testerów.

RestauracjeWydarzenia

Shoyusz, czyli ramen pop-up Kohei Yagi x Arigator

2018-06-30 — 0

ramen-arigator-kohei-13-1190x793.jpg

To nie przypadek, że szczyt światowej popularności ramenu zbiegł się z odwrotem od kuchni wysokiej. Zerwanie z kelnerskich dłoni białych rękawiczek, obśmianie art-talerzy i przesyt wyrafinowanymi teksturami doprowadziły do skupienia na drugiej stronie kulinarnej amplitudy: swojskiej kuchni comfort-food. Przaśny ramen, z dominującym aromatem wieprza, okami smakowego oleju i porcją glutenu doprowadzającą do spazmów pseudo-dietetyków zawojował naszymi podniebieniami. Właściwie rzecz ujmując: poddaliśmy się walkowerem i pokochaliśmy na zabój (dosłownie – biorąc pod uwagę zawziętość dyskusji jakie toczą się w jego imieniu). W czasach kultu autentyczności nie łatwo być jednak kreatorem.

Restauracje

Mikoya – wreszcie ramen bar z prawdziwego zdarzenia

2018-04-10 — 1

ramen-mikoya-6-1190x793.jpg

Pierwsze kroki w Poznaniu stawiamy przeciskając się w kolejce do ramen baru. Dla lokalsów nie jest to bynajmniej zaskoczeniem, że dwa siostrzane lokale, Yetztu i Mikoya, skupiają na sobie tyle uwagi. Tym razem odkładamy na bok sentymenty i okrążamy wygłodniały tłumek  – wybieramy ramen 2.0.

Restauracje

Ramen z kaczki w Uki Uki

2017-10-19 — 2

uki-uki-1-1190x793.jpg

Zaglądam do głębokiej miski ze szczerzącym zęby smokiem. Z jej wnętrza unosi się aromatyczna para, która w chłodne, jesienne dni otula lepiej niż wełniany szalik. Już prawie zanurzam się w smaku zupy, ale coś mnie powstrzymuje. Patrzę na dwa rodzaje kiełków, pomarańczową plamę kumkwatu, niezamarynowane jajko i bladą pierś kaczki. Konsternacja. Jeśli liczyliście na łatwy w odbiorze comfort food to zawiedziecie się.