main

[SZORTY]

Noriko Sushi – pierwsza kolacja omakase

2019-04-07

Nie chcieliśmy zapeszać ani rozbudzać wygórowanych oczekiwań, ale po wczorajszej wyjątkowej kolacji omakase możemy odetchnąć z ulgą. We Wrocławiu powstał lokal zupełnie wyjątkowy (na skalę kraju, a może i tej części Europy) i pierwszy tego rodzaju w kraju. Marcin Jasiura​ od środy serwuje swoim gościom nigiri kawałek po kawałku i przekąski otsumami zarówno w formie okonomi („gość wybiera”) jak i omakase („wybiera szef kuchni”). Noriko Sushi​ nie dostaniecie futomaków, zestawów sushi czy nawet sztucznego wasabi. Takiego fine diningu życzylibyśmy sobie w Polsce więcej.

Własnej produkcji imbir gari, świeże kłącza wasabi, wysokiej jakości ryż (ugotowany i zaprawiony w umiejętny sposób) oraz kontuar z lodówką na ryby i owoce morza – wszystko to podkreśla, że w Noriko króluje produkt, powtarzalność i technika. Wnętrze robi wrażenie i pozwala obcować z szefem kuchni patrząc mu cały czas na ręce – w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu.

Marcin Jasiura swoje sushi klasyfikuje jako „Yoroppa style”. Nie chodzi tu jednak o sushi w stylu zachodnim, lecz o wykorzystanie europejskich produktów używając tradycyjnych japońskich technik sushi wzorując się na stylu Edo. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy wchodząc do Noriko zobaczyliśmy, że pomocnikiem szefa jest sam Ernest Perepeczo​. Jego siła spokoju wraz z czujnością managera sali dodatkowo nadawały tonu tej wyjątkowej kolacji. Co za spotkanie!

Na razie bez recenzji, bo musimy sobie to wszystko poukładać w głowie, ale jesteśmy pewni, że wrócimy i to dość szybko. Pierwsze omakase jest zawsze najtrudniejsze, bo obie strony kontuaru dopiero się poznają i muszą dotrzeć. Będziemy się docierać pewnie jeszcze nie jeden raz i nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

Ceny? Omakase to koszt 300 zł, na co składa się ponad 20 elementów omakase plus dokładki od szefa kuchni na koniec, herbata i woda. Czy to dużo? Pewnie tak, ale to jednocześnie zdecydowanie jedne z najlepiej wydanych 300 zł na jedzenie w Polsce. Jeśli chcecie zacząć z mniejszym rozmachem, przyjdźcie w porze lunchu i za 100 zł dostaniecie nigiri podawane kawałek po kawałku i przekąski otsumami.

Wrocławiu, zazdrościmy Wam i trzymamy kciuki za to miejsce i dalszy rozwój!

Poniżej zaledwie kilka zdjęć, ale spodziewajcie się wkrótce tekstu na blogu i dużo bardziej wnikliwym opisem i naszymi wrażeniami. No i mnóstwem zdjęć.

PS: Nie pytajcie „czy było lepiej niż w Sushiya/Ato”, bo to jest źle postawione pytanie. Najlepszą odpowiedzią będzie chyba to, że Wrocław dołączył do Kielc i Łodzi jeśli chodzi o nasze ryżowe destynacje.

Noriko Sushi

Adres: Plac Wolności 7, Pod Złotym Dębem, Wrocław
Godziny otwarcia: pon.-wt. zamknięte, śr.-pt. 12:00-15:00, 16:00-22:00, sob.-niedz. 16:00-22:00