X

Ramen w OM NOM NOM

Po wejściu nasze zmysły bombarduje tryskający kolorami mangowy mural. Żarówiasty koncept tego miejsca nie bardzo trafia w nasz gust, ale trzeba przyznać, że jest charakterny i nie da się go odzobaczyć 😉

Intenety mówią, że Warszawa nie poznała się na serwowanych uprzednio w OM NOM NOM sushi w formie burrito, ale coś nam się wydaje, że na pewno skusi się na ramen Luizy Trisno. Dlaczego? Bo jej autorska wersja japońskiego klasyka z Ramen Girl, budziła skrajne emocje i niezależnie od opinii na pewno została zapamiętana (w przeciwieństwie do dziesiątek pstrokatych fusionowych ramenów, które proponują nam kolejne lokale w całej Polsce).

W menu OM NOM NOM znajdziemy wersje w odcieniach metali mniej lub bardziej szlachetnych: złoty wieprzowy ramen, srebrny kurczakowy, miedziany – grzybowy oraz zielony – wegetariański. Smaki są ekstremalnie intensywne, dodatki przemyślane (chociaż zupełnie nieortodoksyjne), za to wywary słone po japońsku (zwłaszcza tonkotsu).

ramen złoty (wieprzowina)
ramen złoty (wieprzowina)

O nowym makaronie odpowiada nam z zaangażowaniem sous chef, Tomek Śliwak. To amerykańskiej produkcji Sun Noodles, które w swoich nowojorskich lokalach używa legendarny Ivan Orkin (swoją drogą stosuje też kupną menma i inne półprodukty, co pod znakiem zapytania stawia jego mistrzowskie umiejętności). Niemniej mrożone, a nie suszone Sun Noodles i generalnie wysokiej jakości gotowe makarony (np. nudle poznańskiego Yetztu) to naszym zdaniem dobry wybór i bardzo popularne rozwiązanie w Japonii. Tylko najlepsze ramenya pochwalić się mogą własnoręcznie przygotowywanym makaronem! Na dodatek lokale te specjalizują się tylko w ramenie, a w Polsce zupa ta to tylko jeden z elementów menu (w OM NOM NOM znajdziecie też „wietnamskie” nemy, czyli świeże sajgonki oraz sushi).

Rameny w OM NOM NOM odbiegają oczywiście od japońskich klasyków, ale jeśli przyłożyć do nich miarę autorskiej kuchni fusion są zdecydowanie dobre i warte polecenia. Na dodatek dostępne są w nocnym menu! Wreszcie najlepsze lekarstwo na kaca można sobie zaaplikować bezpośrednio po spożyciu procentów 😉 W stylistyce OM NOM NOM to iście psychodeliczne połączenie.

ramen miedziany (grzybowy)
ramen miedziany (grzybowy)

PS. Również tutaj przyjął się zwyczaj jedzenia ramenu pałeczkami i… japońską łyżką wazową 😉 Muszę wybadać dlaczego poza Japonią jest ona uznawana za specjalną łyżkę do ramenu 😉

OM NOM NOM

Adres: ul. Krucza 41/43, Warszawa
Godziny otwarcia: codziennie 12:00 – 22:00, nocne menu do 3:00

OM NOM NOM
rameny i udon
Podobne wpisy