X

Wegetariańskie gołąbki w liściach winogron (dolma, yalanji)

Wszystko zaczyna się w ogrodzie – to tam zbieramy młode liście winogron. Karima wypytuje czy zbieram je po syryjsku, czyli setkami! Ich ilość mnie przytłacza, ale przygotowuję mocną solankę (taką, że jajko pływa na powierzchni) i kiszę liście przez 2 dni. Te, które mi zostaną mrożę na później.

Bezmięsne syryjskie gołąbki yalanji są zadziwiająco aromatyczne i po cichu Wam się przyznam, że smakują mi nawet bardziej niż typowe z baraniną. Ich wykonanie zajmuje dużo czasu, dlatego najczęściej robimy je w kilka osób – zawijamy gołąbki wielkości małego palca, rozmawiając i ciesząc się chwilą.

Składniki:
  • 2 cebule pokrojone w drobną kostkę
  • 1 szklanka ryżu
  • sok z 1 cytryny i
  • sok z 1 granatu
  • ½ natki pietruszki
  • garść posiekanej mięty lub łyżka suszonej
  • 1 pomidor bez skórki, pokrojony
  • 3 łyżki oliwy
  • ¼ szklanki orzechów włoskich
  • ¼ szklanki rodzynek
  • 1l przecieru pomidorowego (passata)
  • sól i mieszanka 7 arabskich przypraw
  • papryka w proszku
  • 4-6 łyżek oliwy
  • 2-3 łyżki melasy z granatów
Sposób przygotowania:

Jedną posiekaną cebulę smażymy do zeszklenia, dodajemy ryż, posiekane orzechy i rodzynki, a na koniec sok z granatu. Mieszamy wszystko i zdejmujemy z ognia. Dodajemy sok z cytryny, posiekaną natkę, miętę, pomidora oraz doprawiamy papryką, solą i pieprzem.

Układamy na blacie po jednym liściu (błyszczącą stroną do dołu) i nakładamy po 1 łyżeczce farszu. Zawijamy farsz ściśle jak małe gołąbki. Dno garnka wykładamy liśćmi, polewamy 4 łyżkami oliwy. Układamy gołąbki, a następnie wlewamy przecier pomidorowy. Doprawiamy solą i miętą oraz melasą z granatów. Zawartość garnka dociskamy ciężkim talerzem i przykrywamy pokrywką. Doprowadzamy gołąbki do wrzenia na średnim ogniu. Zmniejszamy płomień i gotujemy przez 1,5 godziny.

Odcedzamy gołąbki, układamy na talerzu i jemy na ciepło z sosem pomidorowo-granatowym lub na zimno w formie przekąski, której towarzyszy sos oliwkowo-cytrynowy.

Ten autorski przepis Karimy Kanjo pochodzi z organizowanych przez nas warsztatów kuchni syryjskiej w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.

Podobne wpisy